Miny

Lipiec30

Tidichadzik robi miny.
I udaje ważniaka. Np w każde zdanie wstawia jeden z poniższych wyrazów: “wciąż”, “po prostu”, “naprawdę”. I mówi na przykład: “Mamo, gdzie jest mój polonez wciąż?” albo “Diba, ja taki bałagan straszny zrobiłem po prostu wciąż”

A jak się bawił kiedyś, to skomentował swoją zabawę na głos: “ja się bawię udając królika”

IMG_0463-1

IMG_1234

IMG_0464-1

IMG_0469

wieczorem

Lipiec17

Franek wieczorem: ‘MamoAgo, mam do ciebie taką małą prośbę. Może będziemy śpili z przytulaniem?’

Przekleństwa Frankowe: ‘Kulde’, ‘O, jeżu!’

posted under franek | 1 Comment »

Zapalenie

Lipiec14

Franek powoli, powolutku wychodzi z zapalenia jamy ustnej, które sprawia, że dziecko tylko pije i je mannę, zupki i serki i galaretki i nic więcej. Co godzinę trzeba mu podawać trzy różne leki do smarowania buzi. Oprócz tego trzy razy na dobę podawać antybiotyk. Oprócz tego smarować maścią okolice ust. Oprócz tego podawać lek przeciwbólowy.  Po dwóch dniach Franek miał dosyć. I tak uważam, że ma chłopak cierpliwości sporo.

Jakby tego było mało, powróciła ciemieniucha i trzeba smarować skórę głowy raz dziennie

Są jednak plusy zaistniałej sytuacji – koniec ery fontunia i butelki. Tylko mmm i kubeczek.

Po weselu u Kasi i Tomka (było fajowo!) położyliśmy się około 2. O 4 Franek płacze: ‘Mamo, gdzie ta rozgwiazda na paluszek?!!’ Ja nie mogę znaleźć, udaje mi się go zagadać. Po 15 min sytuacja się powtarza. Po pół godziny to samo. W końcu mam jakiś przebłysk i o 5.20 rano znajduję rozgwiazdę na paluszek u siebie w samochodzie. Franczesko upłakany i zmęczony niemiłosiernie. Mi jest słabo. Zasypiamy. Franek budzi się o 7 i zaczyna się kolejny dzień. haha.

posted under choroby, franek | No Comments »

drugi tydzień

Lipiec7

Franek, przykryj się kołdrą.

A Franek na to: ‘Nie mogę, szukam gołą nogą skarbów.’

Tutaj z watą cukrową:

IMG_8659

Tutaj z najstarszym dębem Bolesławem:

IMG_8834

I na dzikim zachodzie:

IMG_8781

Pajda ze swoim Państwem na wiosce

Lipiec3

Taka oto Pajda przyjechała do nas na weekend wraz ze swoim państwem – Kasią i Szymonem:
IMG_1018
Państwo Pajdowi:
IMG_1019

Tymek pierwszego dnia był wobec Pajdy nieufny, ale już dzisiaj mu się spodobała. Pajda wyczyściła nam chałupę z wszystkich okruszków i kotów na podłodze. Prawdziwy z niej odkurzacz – wciąga wszystko, co spotka na swojej drodze wydając przy tym śmieszne odgłosy chrumkania.

Pytam się Tidichadzika, “I co Tymciu? Fajna ta Pajda, prawda?” A on na to: “Ale my nie mamy takiego małego pieska, my mamy tylko tatę Maćka”

IMG_1011

« Older Entries