Tymek się gotuje

Tymek jak był na świętach w Werbkowicach to bardzo chciał barszczu spróbować i mu się wpadło do garnka.

tymek_sie_gotuje.jpg

Przymroziło

Ja dbam o cerę Franuli (przed wyjściem na spacer krem na twarz) i Franula dba o moją cerę:

100_2369.JPG

100_2370.JPG

Wypowiedzi Franka zaczynają być bardziej złożone:

  1. Dziś chrrrrrrrr nee (Księżyc nie śpi)
  2. Tidi mmmmmmmmm (Tymcio już nie płacze)
  3. Baba brrr chrrrrrrrrr (Babcia pojechała i idzie spać)
  4. Lala lala (Mamo, czy mogłabyś włączyć bajeczkę na komputerze?)
  5. A a a chrrrr brrbrr (Piesek idzie spać, trzeba go przykryć, bo zmarznie)
  6. Daaaaaaaaa (Gol!)

Sylwester się odbył

Wczoraj odbył się Sylwestrowy mini bal. Bal był przebierany, jednak każdy miał informację o innych wymaganiach co do stroju. Część myślała, że trzeba przebrać się za jakieś zwierzątko, inna część byłą przekonana, że należy wdziać strój “kobiety lekkich obyczajów” lub alfonsa. A trzecia połowa gości przypadkowo nie została poinformowana o wymaganym stroju. Ale było fajnie.

Gospodarze domu: Justynka Pszczółka i Maciek Kogut

pict0264.jpg

Wiola Mucha

pict0273.jpg

Michał Krokodyl

pict0276.jpg

Agnieszka Motylek i Bartek Tygrysisko

pict0282.jpg

Ola Pierwsza Dama i jej Opiekun Majkel

pict0283.jpg

Majkel el Alfonzo Alonzo i Dartanią

pict0289.jpg

Jasio Dama Druga i Ela Robaczek ze skrzydełkami

pict0292.jpg

Dziewczęta ustawiają się ala Paryż Hilton

pict0294.jpg

Rzut ogólny na kanapę tzw. Panorama Skoszewska

pict0297.jpg

Było jedzenie

pict0309.jpg

I była Ela z Damianem

pict0324.jpg

No i Marta ma się rozumieć.

pict0326.jpg

Foto Wigilia i 1st dzień Świąt

Najpierw Franek się mocno rozchorował przed świętami. Gorączka wysoka a oczywiście w poradni, jak to przed świętami bądź długim weekendem, lekarzy brak. W nagłych przypadkach na pogotowie. Zadzwoniliśmy więc po lekarkę 5minut/130zł i była za chwilę. Franuli przeszło po trzech dniach.

img_4620.JPG

Potem było ubieranie choinki i co chwila przeżywanie, że światełka się świecą i że choinka była na balkonie i że deda przyniósł.

img_4615.JPG

Potem przebojem okazała się taczka w której można przewozić makaron i spinacze do bielizny.

img_4629.JPG

Następnie była Wigilia i szał prezentowy.Potem był pierwszy dzień świąt i szał prezentowy. Tutaj kilka najbardziej udanych zdjęć:

img_4657.JPG

img_4680.JPG

Jeszcze gimnastyka:

img_4714.JPG

Piotruś z Tymciem zamienili się rolami. Tymcio chodził na nóżkach, Piotrek raczkował

img_4757.JPG

Po ogromnej ilości super jedzenia miny mieliśmy nietęgie.

img_4738.JPG

img_4729.JPG

Więcej zdjęć TUTAJ

Kolorowe kredki w pudełeczku noszę

Zaczęła się era rysowania. Oto jeden z pierwszych rysunków Frankowych. Reszta znajduje się na ścianach w przedpokoju oraz na oparciach krzeseł.

001.jpg

Na pytanie: ‘Co to jest?’ Franek odpowiedział: ‘Baba’.

A tak na marginesie, nigdy nie zapomnę piosenki Kolorowe Kredki w wykonaniu niejakiego Adama K., dumnego ojca dwuletnich już trojaczków. Pozdrowienia i sto lat sto lat!!!

Franek ma półtora roku

Franek ma półtora roku. Tak szybko! A dopiero co ważył 3200 i robił zeza co chwila. A teraz już wszystko umie i wie i można z nim pogadać.

Różności z ostatniego miesiąca:

  • podlewa kwiaty. Bierze mały plastikowy dzbanek i podlewa. Ma przy tym minę najszczęśliwszego człowieka na ziemi. Pełna extaza.
  • Boi się kurczaczków wielkanocnych
  •  robi zdjęcia. Prawdziwe. Oto dowód:

dscn0050.JPG

  • gada nonstop - babatidi, baje, baje, auauauaua, bididzidzidzidi, didididididdi i różne inne
  • jak budzi się głodny, krzyczy MAMA!, pokazuje ręką na buzię i potrząsa ręką tak jakby butelką i mówi czyczyczy
  •  przy jedzeniu/piciu musi się zawsze upewnić, że wszyscy obecni również jedzą/piją

img_4571.JPG

  • nadal uwielbia książki

img_4578.JPG

Sesja KPW

CJ_FAXE czyli Kuba zrobił nam w zeszłym tygodniu parę fotek w Wytwórni.

Oto one:

kpw1.jpg

kpw4_color.jpg

kpw3.jpg

Stwierdzam z bólem, że fotogeniczna to ja nie jestem hehe. Co innego Pan od Skreczy czyli Squal :) Niezły model

Pantuniestał na Przetworach

W weekend zostawiliśmy Tymcia pierwszy raz z dziadkami na tak długo. Razem ze Śmiesznym Panem zapakowaliśmy rozmaitym towarem samochód - dla niepoznaki na zamojskich numerach - i pojechaliśmy do Warszawy na akcję “Przetwory”. Czyli zabawić się w sklepową i sklepowego. Musieliśmy się wrócić po przejechaniu 50 km, bo zapomnieliśmy jednego z produktów a mianowicie “Bloku czekoladopodobnego. 0% czekolady”. Pokłóciliśmy się strasznie, kto miał o tym pamiętać, już miałam nie jechać.

Na miejscu gorąca atmosfera targu/warsztatów krawieckich/meblarskich itp. Handel panie!

Oto nasze stoisko:

stoisko.JPG

i asortyment:

pict0005.JPG

Tak to wyglądało z dalszej perspektywy (w środku - choinka zastępcza made by bezaprojekt):

pict0046.JPG

Zwycięski projekt - roboty:

pict0031.JPG

A oto tłumek dzieci przy stoisku naszej sąsiadki Mirelli von Chrupek. Kalejdoskopy i naszyjniki biły rekordy popularności!

pict0019.JPG

Tymcio rozłąkę przeżył, my też jakoś daliśmy radę!

Przestrzeń muzyki

Jak ktoś dzisiaj nie ma co robić wieczorem a jeszcze zdąży przeczytać ten wpis hehe, to zapraszam do Wytwórni na Łąkowej. Będę się produkować wraz z Kliniką Pozytywnych Wibracji od godz 21:00.

Potem na scenie Novika i AudioDealers. Więcej szczegółów na stronie: http://przestrzenmuzyki.pl/.

Muszę jeszcze jakąś kreację wynaleźć na wieczór. Bo wiecie jak to jest, cała szafa ciuchów, a nie ma co na grzbiet założyć.

Narta 

Zlot dzieci c.d. - fotorelacja

Dzieci zjechały na wioskę. Tym razem nie było Szoguna czyli Hani, bo pojechała na Mikołajki do babci.

Dojechali Jaś i Szymek wraz z szanownymi rodzicami. Było wesoło, tylko gospodyni dała plamę, bo łeb ją rozbolał i była pół wieczoru zielona. Jaś szalał już od progu, tym razem nie całował Tymcia, ale obejmował Szymka a raczej pomagał sobie na nim wstawać.

Szymek przyjechał rozespany więc chwilę mu zajęło, zanim się zaaklimatyzował. Później było już OK i wszyscy brykali po chałupie.

pict1016.JPG

pict1013.JPG

pict1009.JPG

pict1018.JPG

pict1020.JPG