Drugi dzień bez pracy
Lipiec3
To już drugi dzień bez pracy. Bardzo mi dobrze z tym lenistwem. Zaliczam 3 drzemki dziennie, wizytuje Franka i Agę i oswajam sie z bobasem.
Taki bob to bardzo dziwne stworzenie. Pomiaukuje, ryczy, źle mu i strasznie i nie wiadomo o co chodzi, aż nagle sie zawiesza, cisza, wpatruje się w swoją ulubioną białą ścianę w sypialni. I tak do nastepnego miauczenia.
Kałamarz w dalszym ciągu trenuje do olimpiady, wyraźnie zamarzył mu się Beijing. A propos Chin, katglogo już w Wuxi od wczoraj. Ale jej zazdroszcze. Pozwiedza dziewczyna i na Chinoli popatrzy.
Lecę do Burzyńskiej- Kruszyńskiej i Franca