joox.net sprawia, ze nie moge jeszcze zostac intelektualistka. Teraz ogladam Fawlty Towers. Odcinek za odcinkiem z przerwami na karmienie, przewijanie i uspakajanie.
Franciszek dal popalic dzisiaj w nocy. o 23.30 stwierdzil, ze czas na impreze i on bedzie sie bawil. Zabawa polegala na kopaniu, machaniu rekami, wydawaniu dzwiekow typu uuuu, aaa, eheeeheee i wykopywaniu sie z kocyka. Pierwszy raz sie usmiechnal jak Bartek go wzial na rece. Potem juz byl zmeczony i nie mogl usnac i tak do 2 z minutami. O 4 glodny, o 7 glodny itd.
Dobrze, ze wczoraj dziewczyny mnie odwiedzily, bo po takiej nocy schiza gotowa jak nic.