Zdjęcie brzucha z wczoraj:

Brzuchem się nie niepokoję - to normalne, ale jeszcze takie schabiki mi wyrosły na plecach i uda mi sie znacznie poszerzyły. A tu za miesiąc na kolejne wesele idziemy- do państwa Trixich, no i co ja zrobię? W namiocie chyba pójdę. W tropiku
lipiec 6th, 2007 at 6:41 po południu
zawsze mozesz zalozyc moje spodnie ciotkowe w ktorych supcio sie wyglada
lipiec 6th, 2007 at 6:42 po południu
a, jeszcze chcialam powiedziec, ze 2 dni po porodzie schabikow ani sladu
lipiec 6th, 2007 at 8:20 po południu
oo to pocieszajace bo ja mam schabiki i jakos mi od 2 lat nie chca zejsc. moze jakis termin powinnam im wyznaczyc?
lipiec 7th, 2007 at 9:22 przed południem
hmm, mozna - 40 tygodni od dzisiaj
lipiec 7th, 2007 at 10:37 przed południem
a moze kurtka wujka Lolka tym razem posluzy jako weselna kreacja?
lipiec 7th, 2007 at 11:15 przed południem
o dobry pomysł - patrz, zapomniałam o magicznej skrzyni w Grotnikach, a tam tyle kreacji!