Wczoraj porozmawiałam sobie z Lidią W. z dalekiego Paris Paris (macham!). Gadałyśmy o różnych sprawach, jak to zwykle bywa, ale rozmowa również zbiegła na tematy: ciąża-poród-macierzyństwo (surprise, surprise).
No i zaczęło się, schiza porodowa powróciła, czy ja jakoś wypchnę to dziecię na świat? Potem jeszcze mnie goście z KPW nastraszyli, że Madurowicz zamknięty, a w CZMP strajkują i straszą kobitki na porodówce ewakuacją. AAAAA
A z Lidką podzieliłam się też obawami, że jak już wypchnę boba na świat, to czy nie będę złą matką, przewrażliwioną, taką ześwirowaną, która oprócz dziecka nie ma już nic. AAAAAAAAAA
Na co Lidia (dzięki ci !) powiedziała po prostu, że będę Supermatką, bo tak musi być.
Mogę wybierać - Supermatka/ Batmatka:


Elżbieta Jabłońska, Supermatka, 2002
wiecej tutaj: http://free.art.pl/galeria.artmix/ela/ej/sm.htm
lipiec 7th, 2007 at 9:45 przed południem
Justa, Tobie bardziej pasuje Supermatka, bardzo dobrze będzie Ci w czerwonym, niebiesko, żółtym zestawie:)Peleryna może przeszkadzać przy krzątaniu sie po domu, ale przynajmnie twarz odsłonięta , nie tak jak u Batmatki…..
sierpień 11th, 2007 at 8:08 po południu
a mnie supermatka czyli ela jabłońska to rysunku uczyła rok temu….że tak się pochwalę iż znam osobiście. pozdrawiam