Drugi trymestr
- po swietach brzuch juz duzy. na kazdych zajeciach szmer po sali - ona jest w ciazy, ona jest w ciazy
- jem bardzo duzo - zwlaszcza lizakow z kwiatkiem, paczkow, sledzi, mandarynek, sera bialego, rogali z wedlina, rogali z czekolada, roznych slodyczy, pomaranczy, bananow. czasami w jeden dzien zjadam tyle ile wystarczyloby na dwa dni
- Franek nie toleruje kabanosow. ma tez problem z zoltym serem
- juz nie spie tak duzo i ogolnie dobrze sie czuje
- a, no i wychodze za maz
lipiec 10th, 2007 at 8:56 przed południem
Jaki “za maz” ? chyba “wymaz”, ale z czego wymaz?