Lektury

Lipiec12

Czytam po raz drugi “Polkę” Gretkowskiej. Pamiętam, że zrobiła na mnie parę lat temu duże wrażenie. Teraz też się fajnie czyta – porównuję objawy z moimi albo tymi zasłyszanymi od innych dziewczyn w ciąży. Np.:

“…przedwczoraj byliśmy w Ikei, kupiliśmy doniczki i kanapę. Co spojrzę na tę doniczkę, to mi niedobrze. W ogóle nie mogę patrzeć na nieładne rzeczy, bo prawie puszczam pawia. A ta kanapa… truje mnie. Wydziela dziwny zapach, chemia. W sklepie nie śmierdziała.”

albo:

” Zjedliśmy śniadanie w kawiarni (…) Spacerujemy wzdłuż restauracyjnego wybrzeża. Wdychamy zapach mitycznego morza, jest bezwietrznie, gorąco. Morski aromat, spod którego wyczuwam to, co się naprawdę kryje na przybrzeżnym, nieruchomym dnie, przykrytym szafirową wodą: gnicie glonów i zdechłych ryb. Dostaję kopa w nos, potem w żołądek. Moje ciało próbuje wyrzucić z siebie ten zapach zbuka, potrząsa mną i chlusta na chodnik pomarańczowym śniadaniem: sok, dżem.”

A jak ktoś woli mocniejsze wrażenia podczas lektury, polecam “Cukiereczki” Mian Mian – o młodych Chińczykach. Prostytucja (dziewczyny z prowincji tzw.”kurczaki”, które kuszą klientów w hotelowych windach), heroina (niezły opis kliniki odwykowej w Chinach), undergroundowa scena muzyczna, AIDS, miłość.

cukiereczki.jpg

Zawiodłam się niestety na ” Zagubieni w Tokio” Marcina Bruczkowskiego – to chyba przez wątek kryminalny i te durne dialogi:

“Ale zjaponiałeś mistrzuniu, ja nie mogę, cztery lata, kto by pomyślał!”

albo

“Kim był? Kolegą z pracy. Bardzo równym facetem. Właściwie geniuszem. “Geniusz- gen i już.” Znasz to? Tak myślałem. Co jeszcze? Trochę…outsiderem. Obcym we własnym stadzie, jeśli wiesz co mam na myśli, Prosiaczku.”

itd. itp. – bleee

posted under lektury
8 Comments to

“Lektury”

  1. On Lipiec 12th, 2007 at 10:48 am iwona cała Says:

    przede wszystkim ogromna radosc, ze jest Franek!
    a po drugie GG ma jednak wielką siłę, wystarczy sobie link wpisać, a juz wszyscy klikają i zaglądają..;-) no i ja też. i mi się podoba i sobie czytam. pod gruszką siedząc i oddając chwałę potędze internetu! :-)

  2. On Lipiec 12th, 2007 at 11:00 am Justyna Says:

    o jak miło!
    sle pozdrowienia pod gruszke :)
    a internet rzeczywiscie potega jest!

  3. On Lipiec 12th, 2007 at 7:54 pm Evinka Says:

    Justa, widzę , ze książki raczej “hardkorowe”. To może na głos nie czytaj , bo kałamarz nie bedzie mógł spać :)

  4. On Lipiec 12th, 2007 at 8:04 pm justa Says:

    hehe, hardkorowe, ale lepiej przyswajam brutalne slowo niz obraz jak sie okazuje

  5. On Lipiec 12th, 2007 at 8:32 pm Agnieszka Says:

    justa, a co to byla za hardkorowa ksiazka, ktora czytalam w szpitalu? tam to dopiero brutalne slowo

  6. On Lipiec 12th, 2007 at 8:44 pm justa Says:

    aaa, “raz.dwa.trzy” Hubert Klimko-Dobrzaniecki
    niezla lektura!

  7. On Lipiec 12th, 2007 at 9:02 pm lebiedowicz Says:

    Cialis Viagra Xanax hurt detal

  8. On Lipiec 13th, 2007 at 12:19 am mrl Says:

    bsz wy kobiety w ciazy i po, jestescie taaakie oczytane:)

Email will not be published

Website example

Your Comment: