Franek ma juz miesiac, a mnie sie wydaje, ze tydzien. Dni zlewaja sie w jedno, nie wiem czy jest wtorek czy czwartek. Karmienie, przewijanie, usypianie, spacerek i w kolko to samo. Franek uzyl dzisiaj slow uuuła, grrrry, i bardzo sie usmiechal do ciotki Justy (fju, fju:)
lipiec 13th, 2007 at 9:23 po południu
to ja myślałam, że Franek jest Justy…. he he… no pięknie, coś tu się mieszają ciąże z pociążami…
lipiec 13th, 2007 at 11:20 po południu
ja to dopiero/już jestem w 7 m-cu ciąży. Będzie też chłop, imię ciągle nieznane, na drugie Niestoj