Tak chciałam się pochwalić, że potomek ma już 1300 g, ułożył się główką w dół - dziwne, że mu się woda do nosa nie wlewa. Wszystkie organy pracują bez zastrzeżeń - zuch chłopak! I wcale nie jest za mały, jak mnie postraszył lekarz ! Jest w sam raz!
A tak z innej beczki, to już nie jestem w stanie zobaczyć swoich narządów płciowych, hehe, wszystko mi zasłania brzuch, nieważne czy się próbuję wyginać, przechylać, schylać. Tylko lustro pozostaje.
Aha i jeszcze chciałam dodać, że wydaje mi się, że mi brzuch znika w nocy i jak się przebudzę to zawsze sprawdzam, czy jeszcze jest.
lipiec 21st, 2007 at 8:45 po południu
u facetow to sie nazywa lustrzyca…