karmiaca matka-schiza

Lipiec26

Spacer nieco sie wydluzyl i Franciszek zglodnial przeokropnie. I ja, ta sama osoba, ktora zawsze pomstowala na matki karmiace w miejscach publicznych i gdzie popadnie, niewiele myslac obnazylam sie przy ulicy Kusocinskiego i nakarmilam glodomora.

Niniejszym apeluje o wyrozumialosc dla matek karmiacych gdzie popadnie. Naprawde inaczej sie nie da. Jak glod dopadnie, trzeba karmic nawet na najbardziej zatloczonej ulicy.

dscn8035.jpg

posted under franek
2 Comments to

“karmiaca matka-schiza”

  1. On Lipiec 27th, 2007 at 5:02 pm Kasiula Says:

    franciszek taki slodziutki na tym zdjeciu że ‘o je ja!’
    co do karmienia to fakt niezaprzeczalny – jak sie maluch rozedrze ze chce jesc to zaden smoczek nie pomoze, bujanie itd. przylaczam sie do apelu – kiedys oburzona widokiem obecnie skruszona jak powyzej piszaca mama:)

  2. On Lipiec 27th, 2007 at 9:13 pm Evinka Says:

    ciekawe co mu sie śniło…. taki zadowolony:) na tym zdjęciu

Email will not be published

Website example

Your Comment: