Kolka

Lipiec27

Ludzie, kolka dzisiaj fatalna. Krzyk przerazliwy, Franciszek caly czerwony, lzy plyna. Wiec bujanie i gadanie i chodzenie z nim na rekach i ciepla pielucha na brzuszek i masaze brzuszka i ciepla kapiel i bez pieluchy troche i wlaczanie wentylatora i gadanie i noszenie. Ryk straszny. Wiec czopek po kapieli jeszcze i karmienie i glaskanie i wreszcie wielka kupa i koniec placzu na jakies pol godziny.

Potem jeszcze troche marudzenia i noszenia i w koncu lezy w lozeczku i przysypia. To chyba ze zmeczenia. A ja, jak na matke-schize przystalo, ze lzami w oczach i gilem do pasa, bo Franek bidula tak sie meczy.

posted under kolka
2 Comments to

“Kolka”

  1. On Lipiec 28th, 2007 at 3:27 pm lidjon Says:

    a co slychac u Ciebie, u Bartka?

    pozdrowionka i moze do zobaczenia bardzo niebawem

  2. On Lipiec 30th, 2007 at 10:56 pm kaska Says:

    usciski dla matki-schizy i bidulka franka! trzymajcie sie oboje
    Burzu nie placz, kolka przejdzie, bedzie lepiej

Email will not be published

Website example

Your Comment: