Kaszeby – Jo!

Lipiec29

Obiecanki- cacanki. Miały być codziennie relacje na żywo z wycieczki poślubnej na Kaszuby, a tu niestety w zajeździe Sobótka mieli problemy z siecią – po burzy. A miało być tak pięknie.. eeech, no ale odpoczęliśmy od komputerów przynajmniej.

Dobra, pierwsza relacja, tak troche chaotycznie niestety:

Motyw najważniejszy – Kaszubskie hafty :

kaszuby-pocztowki.jpg

haft-kaszuby.jpg

niedziela 22 lipca:

Wdzydze Kiszewskie: skansen

Kaszubskie wiejskie chaty i dworki z okresu od XVII do połowy XX w. Podpatrywaliśmy, co można by było przenieść do naszego domu, jak umeblować, jakie firanki wieszać, jaki płot stawiać itp.

Było na co popatrzeć:

zagladam.jpg

okienko.JPG

okienko2.jpg

chaty.jpg

  • obowiązkowo drewniane okiennice
  • płócienne firanki
  • drewniane płoty
  • belki pod sufitem
  • makatki w stylu “Chroń mnie dobry Boże, gdy się spać położę”

Maciej L. ( dziecko 5 -letnie wskazało na niego palcem – “Tata, tata, ale śmieszny pan” i od dzisiaj mówię na niego śmieszny pan) chodził na szczudłach:

smieszny-pan.jpg

a na zakończenie wycieczki jedliśmy ruchanki:

ruchanki.jpg

Kto zgadnie, co to?

jutro c.d.

posted under ekskursje
6 Comments to

“Kaszeby – Jo!”

  1. On Lipiec 29th, 2007 at 9:18 pm lebiedowicz Says:

    To ja napiszę trochę o Justyni. Będąc na spacerze wieczornym Pan Pewien sprowadzał krowy z pastwiska. Justyna tak się krowy przestraszyła, że wskoczyła w krzaki. Nie był to zwykły skok, tylko taki obunóż razem. Taki typowy kreskówkowy HOP.

    Jadąc do Gdańska Justyna była pilotką i miała mnie kierować na centrum. Jedziemy, jedziemy, nagle justyna czyta tablice i mówi: “w prawo skręcamy, prosto jest Centers (słownie: senters)”. Na tablicy natomiast było napisane: Cmentarz.

  2. On Lipiec 29th, 2007 at 9:20 pm Justyna Says:

    ojoj, śmieszny pan pojechał troszeczke, ja miałam w Gdańsku spadek formy po prostu, jakieś zaćmienie umysłu

    a śmieszny pan, to do czwartku 27 lipca myślał, że iberystyka, to coś związanego z Syberią
    hahaha

  3. On Lipiec 29th, 2007 at 9:22 pm Justyna Says:

    aaaha, no i w dalszym ciągu nie rozumie słowa “ambiwalentny”, prawda?

  4. On Lipiec 29th, 2007 at 9:22 pm lebiedowicz Says:

    Aha i Justyna zapomniała prawa jazdy zabrać. Zorientowała się jak już przejechała pół Polski, więc mistrzem kierownicy zostać musiałem Ja. Ponoć prawko było “w innej torbie”, która została w domu. Jak się okazało przed chwilą “inna torba” jednak była razem z nami w podróży. Ale co tam. Wyszło mi na dobre prowadzenie auta. Już nie boję się cofać pod górkę w przypadku gdy przed sobą mam przeszkodę. Ruszam teraz z ręcznego i już się nie stresuję przy wrzucaniu piątki.

  5. On Lipiec 30th, 2007 at 3:14 pm MM Says:

    ale się uśmiałam:)

  6. On Kwiecień 7th, 2009 at 8:06 am museo.pl Says:

    Ciekawy pomysł – podpatrywać w skansenie co by można przenieśc do siebie. Strona polecana przez serwis http://www.museo.pl

Email will not be published

Website example

Your Comment: