Mój ośmiomiesięczny brzuch potańczył w miniony weekend na weselu Kasi i Trixiego:

Zmęczył się trochę:

Aha i świeże wieści od lekarza: ciąży na pewno nie przenoszę, mam się oszczędzać, nie biegać, polegiwać i postarać się jeszcze z 4 tygodnie chłopaka w brzuchu potrzymać.
A Tymek szaleje - w nocy szczególnie - wypręża się, rozpycha i matce spać nie daje!
sierpień 16th, 2007 at 7:40 przed południem
ale fajny brzuch