Od kiedy się przeprowadziliśmy zerkam czasami na tv, bo co tu dużo kryć - w mojej obecnej sytuacji mogę tylko: leżeć, siedzieć, czytać, chodzić wolno, broń Boże się przemęczać. No to włączam czasami ten szatański wynalazek i zaraz tego żałuję.
Np dzisiaj rano: śniadanko, TVN 24, gość poranka Leszek Miller gadu-gadu z Anitą Werner. I co słyszę: ” …jeden z bratów - Jarosław”
Przełączam na jedynkę - kwadrans po 8 a tam Jacek Kurski, którego słuchać po prostu się nie da. Mam ochotę rzucić kapciem w telewizor, ale nie mogę się schylić hyhy.
Daję jeszcze jedną szansę TVN 24. Dziennikarz przejęty z sejmu: “mało wątpliwe, chociaż inni podkreślają, że to raczej dużo wątpliwe”
Wychodzę.
sierpień 29th, 2007 at 2:40 po południu
to ja wole jak po norwesku gadaja, tu nie wiem, czy robia bledy, czy nie… hehe…
sierpień 29th, 2007 at 9:33 po południu
Chodzic wolno czy POWOLI?
moze to i prawda, ze w ciazy wolno chodzic wolno, hyhy…
sierpień 29th, 2007 at 11:51 po południu
Justa , trzymaj sie jak najdalej od tego szatańskiego wynalazku-telewizora. Chyba , że załóż włąsną alternatywną telewizję osiedlową. Ja czekam na jakąś odskocznię, bo to co teraz leci w tv , to jakaś masakra.
Dobrej nocy:)
sierpień 30th, 2007 at 6:00 przed południem
wolno chodzić wolno