Czy ja w końcu urodzę? Apel muzyczny
Wrzesień6
Małe uzupełnienie ciążowe:
- lekarz nie tak dawno mówił mi – “pani Justyno, proszę się oszczędzać, macica się szykuje, może pani urodzić przedwcześnie”
- lekarz teraz mówi: “pani Justyno, coś widzę, że nie spieszy się pani do porodu, dziecku też dobrze w brzuchu, no nic, poczekamy, zobaczymy”
??? jak tu ufać przedstawicielowi nauk medycznych?
ja już spać nie mogę
wiercę się
Tymek też się wierci
chcę rodzić!
poza tym to dla mnie ujma na honorze, że ważę więcej od Śmiesznego Pana!
Dlatego wysyłam krótki apel do Tymona:
Synu wyłaź! [coolplayer width="380" height="50" autoplay="0" loop="0" charset="utf-8" download="1" mediatype=""]
Wyłaź maluchu
[/coolplayer]
Justyna, no, cierpliwosci, lalko.
korzystaj z wolnosci, potem nie wyjdziesz z domu przez kilka tygodni, bedziesz karmic co trzy godziny w dzien i w nocy (a moze nawet czesciej), przewijac, ubierac, rozbierac, nosic, bujac, kapac, pielegnowac itd
wiec lez na kanapie i wypoczywaj
Tymek, niegrzeczny synek,
Maminych prosb nie slucha.
Mila mu pepowina,
Wygodne lozysko brzucha:)
Brawo! Więc jednak ciąża inspiruje. Po takim apelu to chyba cały zastęp Tymonów powinień się pojawić:)
nie słucha maminych próśb, to bobek jeden, a wierci się, że matko świnta