Sny dzisiejsze:
1. Jade z wozkiem przez miasto i szukam zegarmistrza, zeby ustawil zegar Frankowi, zeby spal dluzej w nocy. Wreszcie spotykam zegarmistrza z lozkiem polowym pelnym gadzetow przeroznych i pytam ile taka usluga bedzie kosztowala. On mi na to, ze 1500 zl. No to ja sobie mysle: ‘kurde, to az 15 funtow’ i targuje sie z nim az spuszcza cene do 10 funtow. Zegarmistrz daje Frankowi ciastko i zegar Franka nastawiony.
2. Mam tylko pol godziny do zajec a Franek jeszcze je. Wreszcie konczy, to ja go laduje w wozek i biegne na zajecia. Prowadze lekcje. Wozek bujam jedna reka, druga pisze po tablicy. Temat: czas present perfect
wrzesień 15th, 2007 at 12:21 po południu
fajne sny !
wrzesień 17th, 2007 at 11:51 po południu
i wtedy mialby Franek angielski od czwartego miesiąca!