

Wiecej zdjec Franek miesiac 4
Franciszek, ku uciesze dziadka Slawka, zostanie najpewniej lesnikiem. Fascynuja go drzewa i na kazdym spacerze staramy sie wybierac trasy z drzewami. Dzisiaj czas na pierwsza wizyte w ogrodzie botanicznym. Franek zachwycony - widac na pierwszym zdjeciu.
Ogrod botaniczny oblezony przez wozki, wozki z gondolkami, wozki spacerowe, wozki rowerowe. A podobno za malo dzieci sie rodzi… Botaniczny jest zaprzeczeniem tej tezy.
Fajne rozmowy wokolo:
- nie biegaj! nie po trawie! NIE PO KAMIENIACH! tutaj idziemy! no biegaj, biegaj!
- “i wie pani, ta synowa to nie bardzo”, “ale ta pierwsza?”, “nie, ta druga, ta druga jeszcze gorsza niz ta pierwsza”
- no i ja ide do tego lekarza i on mi mowi, ze za slaba higiena wiec ja mu na to, ze chyba zartuje, ze te plastry itd
Nie ma to jak botanik w niedzielne poludnie. Polecam. Infrastruktura rodem z PRL-u, leniwy czas, roslinki rosna, panie i panowie spaceruja, dzieciaki wariuja, mlodziaki sie caluja , ptaki spiewaja, kaczki plywaja. Sielanka, panie tego.
wrzesień 23rd, 2007 at 8:30 po południu
Ale Franula fajna botaniczna
wrzesień 25th, 2007 at 7:50 po południu
ojoj… obudzilyscie we mnie instynkt macierzynski…:)
taki piekny usmiech, ze az sie czlowiekowi lzej robi…