
Franciszek od dwoch dni smieje sie w glos a raczej chichocze. Wczoraj rozbawili go Hoops i Yoyo a pozniej Babcia Ania. Franek smieje sie jak prawdziwe dziecko.
Nazywamy go ‘kajzerka’, bo buzie ma jak bulka. Tak naprawde to ma dwie buzie, jedna jak lezy a jak sie go bierze na rece na pion to buzia mu sie zmienia na zupelnie inna.
wrzesień 28th, 2007 at 2:06 po południu
tak, z Franuli to dwie kajzerki są, wypieczona jak jest w pionie i taka bledziocha jak leży.