Cześć i czołem, jesteśmy dziś już od popołudnia w domu. Dzięki za wszystkie gratulacje i życzenia!
Tymek miał żółtaczkę ( w zasadzie to ciągle ją ma) i nasz pobyt w szpitalu niestety się wydłużył.
Ogólnie mogę powiedzieć, że znam już Madurowicza od podszewki - leżałam na 1, 4, 3 piętrze i na parterze- na oddziale, którego nie powstydziłby się żaden białoruski szpital.
Wszystko to, co o porodzie pisał Śmieszny Tata jest prawdą, łącznie z salową o głosie Himilsbacha. Agnieszka mi mówiła, że to będzie trochę jak film, i rzeczywiście tak było. Jestem wdzięczna losowi, że mnie ten 1 okres porodu nie bolał tak strasznie - był zupełnie do wytrzymania, później było troszkę gorzej, ale szybko poszło. Ekipa porodowa: położne i lekarze to nieźle zorganizowane i zgrane towarzystwo, byłam pod wrażeniem całej akcji. No a fakt, że potem kładą na tobie takie maleństwo, które niedawno kopało po kiszkach i wierciło się w brzuchu, jest niesamowity.
Jak miałam Tymka przy sobie przez dwa dni - potem zabrali go na naświetlania do inkubatora- to prawie w ogóle nie spałam tylko się na niego gapiłam..heh. Później mnie wysłali na Białoruś czyli na parter a Tymek wylądował w solarium.
Trochę mnie to podłamało, że nas rozdzielili, ale wiem, że to było konieczne.
A teraz synek śpi już w łóżeczku (jeśli akurat nie robi małpki: marszczy czoło i wysuwa jęzor albo nie obsikuje wszystkiego wokół) a ja paraduję po domu w biustonoszu dla karmiących matek i oswajam się z domowymi luksusami (w końcu normalna łazienka !)
październik 15th, 2007 at 8:04 przed południem
super extra ze juz w domu
franciszek sie cieszy bardzo, ze niedlugo zobaczy kuzyna
październik 15th, 2007 at 10:07 przed południem
słodko
październik 15th, 2007 at 10:55 przed południem
Fajna solarka! Witaj Justa.
październik 15th, 2007 at 2:28 po południu
jak bedziecie czegos potrzebowac to dajcie znac:)
październik 15th, 2007 at 6:19 po południu
Justa, gratuluje jak nie wiem co i pozdrawiam z czungły. Sledzilam z zapartym tchem zmagania ciazowe i dobrze ,ze juz po.Tymek niezly przystojniak! chlopaki dostana z chin gatki z otworami na kupke i siku.
październik 15th, 2007 at 6:54 po południu
Justa, a Tymcio spokojny czy raczej typ rozrabiaki:)?
październik 15th, 2007 at 8:21 po południu
słodko spi malenstwo w domu, niech rosnie na zdrowie!
październik 15th, 2007 at 10:35 po południu
Wszytkiego najlepszego Ziuta, dla Ciebie, Małego i Męża!! Synek super - Pozdrowionka od NOWOżEńCóW i reszty “KOWALI”, jeszcze raz wszystkiego naj - bardzo się cieszymy!
październik 16th, 2007 at 3:25 po południu
hehe, dzięki Zygmunt
Tymcio spokojny bardzo, ale żółtaczkowe dzieci ponoć tak mają, że nie płaczą zbytnio, zobaczymy jaki będzie jak wyjdzie z tej żółtaczki
A chińskie gacie dla dzieci z dziurą na tyłku są cool!