Wczoraj byliśmy: ja, Śmieszny Tata i Tymcio świadkami niebywałego zjawiska. Otóż Tymcio przyssał się do prawego cycka ze swoim diabelskim “hhhhaaa”, po czym odessał na moment, a tu cycek dalej sika fontanną mleka i przestać nie ma zamiaru. Tymcio cały na twarzy w mleku- zdziwiony, że nie trzeba ssać, a mleko samo do gęby za przeproszeniem leci.

Później zaczęłam się przyglądać Tymkowi i jak się na niego patrzy pod odpowiednim kątem, tak z dołu trochę, to jest podobny do samego Mao Zedonga
A tak w ogóle to opieka nad noworodkiem to etat 24h na dobę. Nie przypuszczałam, że to pochłania tyle czasu i energii.