Typowa rozmowa o 14.30 w kazdy poniedzialek i srode (dni, w ktore pracuje i mijamy sie z Bartlomiejem w drzwiach)
- Bartlomiej - Kiedy jadl?
- Ja - o 12
- Bartlomiej - Ile?
- Ja - 180 ml z kaszka, mozesz mu dac pozniej zupke albo deser
- Bartlomiej - Spal duzo?
- Ja - Troche
- Bartlomiej - Kupa byla?
- Ja - Byla. Narka.
I lece do roboty.
Bilans ostatnich kapieli: zalana podloga, zalane sciany w sypialni, pol lozka mokre, cala garderoba kapiacego do wysuszenia, piski radosci i zadowolony Franek

październik 29th, 2007 at 3:50 po południu
My też ze Śmiesznym Tatą podobne rozmowy prowadzimy ostatnio. A wczoraj udalo nam sie wyrwac z domu na spacer na jakies 10 min!
A Tymek maruda, dzisiaj marudzi od rana, juz prawie 15, a on spał moze w sumie pol godziny