Nasza mała małpka w kąpieli jest bardzo przejęta i skupiona. Wygląda mniej więcej tak:
Z Tymcia się zrobił mały cwaniaczek skubany. Marudzi i marudzi aż się go na rączki nie weźmie. Trzeba bobka kołysać, albo opatulić w kocyk i chodzić z nim po domu. Śmieszny Tata śpiewa mu wtedy znaną balladę o karecie. Idzie to tak jak w linku
W ogóle to chciałam ogłosić, że Tymek powoli, bardzo powoli wychodzi z fazy karpika. Zaczyna się już uważnie rozglądać po świecie i patrzy na swoje zabawki.
A ja jestem non stop zmęczona i niewyspana. Pytałam Szanowną Siostrę kiedy w końcu uda nam się przespać całą noc bez wstawania na karmienie. Odpowiedziała: “Za parę lat. Dasz radę!”
listopad 5th, 2007 at 8:52 po południu
ooo jak sie rozglada na boki!
a “kareta złota” to niezła piosnka i w oryginale i przeróbce chłopaków z bałut. ciekawe jak śpiewa ją Maciek.
listopad 5th, 2007 at 9:38 po południu
faza karpika rzeczywiscie ustepuje. Tymon ma juz bardzo inteligentne spojrzenie.
co do nieprzespanych nocy - Francik narazie jeszcze dwa razy w nocy karmiony
listopad 6th, 2007 at 10:08 przed południem
Maciek spiewa bardzo ładnie, tylko czasem zapomina melodii i prosi zeby mu przypomniec poczatek hyhy
listopad 6th, 2007 at 11:32 przed południem
no tak zgadza się. Wczoraj to już taki fristajl zrobiłem ze słowami Karety złotej, że już nie potrafiłem wrócić do oryginalnej melodii.