Leżę i co trochę mierzę temperaturę. Rekord padł na razie koło południa - 38.4 stopnie. Głowa mnie boli, w kościach łamie tak, że Tymka nie mogę podnieść - Śmieszny Tata tylko podaje mi go do karmienia, bo ponoć nawet z gorączką trzeba kontynuować karmienie cyckiem. Cholerstwo mnie dopadło nie wiadomo kiedy - tfu!
Teraz czuję poprawę - temperatura spadła do 37.8, tylko w dłoniach czuję dziwne mrowienie. Zobaczymy jak będzie wieczorem.
Śmieszny Tato dzisiaj poczuł dopiero co to znaczy zajmować się małym bobem non stop przez cały dzień - zmęczył się hehe. Taki prezencik mu zrobiłam urodzinowy, bo to dzisiaj jego rocznica - w końcu jest pełnoletni hyhy.
I tak mnie refleksja ogarnęła, jak leżę bezczynnie, że weszłam w nową rolę społeczną - mamuchy. I chciałam się podzielić tym, że tak naprawdę wchodzi się w nią trochę tak na zasadzie szoku - nagle. Niby jest 9 miesięcy ciąży, żeby się przygotować, przemyśleć, oswoić, ale ja w ciąży nie zdawałam sobie sprawy, co to dokładnie znaczy mieć dziecko.
A dziecko oprócz tego że jest extra super fajne no i powstało z ciebie, to jednak wysysa maksymalne ilości energii i czasu. I nic już nie jest tak samo jak “przed”.
Tymek dzisiaj oderwał się od cycka na dłuższą chwilę, żeby mi się poprzyglądać i pouśmiechać. Chyba sprawdzał, czy ja to rzeczywiście ja.
Wklejam go:
listopad 18th, 2007 at 6:28 po południu
ale fajny wklejony Tymon
Justa trzymaj sie
listopad 18th, 2007 at 6:28 po południu
acha, i poraz kolejny serdeczne zyczenia urodzinowe
listopad 19th, 2007 at 4:02 przed południem
nie daj sie mikrobom, podstepne to takie i wymeczyc potrafi.
dzieci, nie meczcie rodzicow
mama zawsze mi powtarzala, gdy bylam niegrzeczna, ze sama zobacze jak to fajnie gdy potomek sie pojawi i bedzie mnie meczyl
listopad 19th, 2007 at 9:44 przed południem
Justa, jak sie czujesz?
listopad 19th, 2007 at 11:13 przed południem
Trzymajcie sie, drodzy rodzice, a mały Tymek niech rosnie duzy, okraglutki:)))
listopad 19th, 2007 at 4:30 po południu
Tymulek spryciulek
listopad 19th, 2007 at 7:36 po południu
no i jestem chora na całego. gorączka spada do 37 z kreskami, a po paru godzinach znowu ponad 38. Lekarz wezwany wczoraj stwierdził ze to infekcja i mam nie karmic tylko brać antybiotyk. Mam nadzieję, że później jakoś uda mi się wrócić do karmienia
listopad 22nd, 2007 at 10:19 po południu
Justyna, odpowiedź na Twoje pytanie dot. skazy: http://www.erodzina.com/index.php?id=33,1205,0,0,1,0
ja sie tego trzymalam na samym poczatku sztywno, a w miare czasu wprowadzalam sobie powoli nowe rzeczy;
jutro jestem w domu, takze pogadamy na skypie
wiem, ze ciezko, ale badz dzielna
listopad 22nd, 2007 at 10:29 po południu
acha, ja pilam pozniej mleko kozie i jadlam jogurty, ale to juz znacznie pozniej; a na te krostki Pola dostala bdb masc (juz po 2 dniach bylo naprawde lepiej) - przepisala ja dr Komorowska z przych. na maratonskiej. Masc zawierala kwas borowy, wit. A, E i cholesteroliol albo cos w tym rodzaju, tego ostatniego nie moge odczytac. A druga masc byla na skore glowy, bo zrobila jej sie ciemieniuszka. No nic reszte powiem Ci jutro.
listopad 23rd, 2007 at 10:25 przed południem
ok, to pogadamy. Ja tez dostal masc taka robiona w aptece od dr Komorowskiej, troszke mu sie poprawilo.
styczeń 27th, 2008 at 7:20 przed południem
Kurcze!!! jacy Wy fajni! Tatusiu (oczywiście nie mój ;)) jesteś Boski! Prawdziwy z Ciebie Facet! Opublikuj to jeszcze gdzieś - niech inni faceci się uczą bycia Mężczyznami
,bo się tak jakoś wstydzą nimi być. Może wpłyniesz na słodsze dzieciństwo wielu Bobasiów?? Zdróweczka Wam wszystkim życzę.Pozdrawiam