
To ja Śmieszny Tata, dopisuję się do zdjęcia, które Szanowna Małżonka wkleiła. W nocy z soboty na niedzielę śniło mi się spotkanie znajomych z liceum. Wszystko odbywało się w scenerii ala Malbork za czasów, gdy Kazimierz Wielki “zastał Polskę drzewnianą, a zostawił murowaną”. Nagle pojawił się podczas spotkania Wielki Tymon, który chciał rozdeptać wszystkich. Mi udało się schować do jakiegoś zamku, ale Tymon wypatrzył mnie przez okno. Pamiętam, że z środka pomieszczenia widziałem tylko ogromne oko zaglądające przez okno. Tymon rączką otworzył drzwi. Włożył łapę do komnaty, gdzie się ukrywałem i wyciągnął mnie. Powiedział tylko: “Tatuś” i porwał mnie niczym monstrualny King Kong. Ament.
grudzień 4th, 2007 at 8:02 po południu
ciekawe co na to Freud?
grudzień 5th, 2007 at 12:40 po południu
Dokładnie to samo pomyślałam:) Niemowlak- King Kong, tego jeszcze nie było (chyba).
grudzień 5th, 2007 at 10:59 po południu
słodziak na tym zdjęciu:))
grudzień 6th, 2007 at 11:26 po południu
Maciek, to juz wiesz kto bedzie rzadzil w waszym domu