Franciszek potrafi juz robic nastepujace rzeczy:
- pompki, uniesc pupe wielkosci porzadnej bulki poznanskiej do gory i przygotowywac sie w ten sposob do raczkowania
- zjadac wszystko z podlogi - dzisiaj mial w buzi igle z choinki wiec szybka akcja ‘Franek otworz buzie’ i naszczescie udalo sie ta igle wyjac, uf, uf
- bardzo glosno krzyknac, tak glosno, ze bebenki w uszach pekaja
- zareagowac na swoje imie
- szybko przebierac nogami jak tylko wezmie sie go na rece
- urwac wszystkie firanki i karnisze jakie znajda sie w zasiegu jego rak
- zdjac Babci okulary
- pic z kubeczka niekapka
- jesc lyzeczka zupy i desery i dania
- kichnac w czasie jedzenia tak, zeby wszystko co w buzi znalazlo sie na mojej twarzy
- rozpoznawac producentow dan w sloiczkach dla niemowlat - nie toleruje gerbera, bobovite niezbyt lubi, hipp jest the best
- ogladac swoje rece i stopy przez dluzsza chwile
- sklepac Tymkowi berecik

grudzień 24th, 2007 at 9:44 przed południem
Tymek kazał przekazać, że za parę miesięcy to on sklepie Frankowi tą bułkę poznańską wyrośniętą
grudzień 24th, 2007 at 10:18 przed południem
Tak jest, Tymek z racji tego, że jeszcze nie podnosi się to obecnie przyswaja sobie teorie International Karate +
grudzień 24th, 2007 at 10:22 przed południem
niech sie szkoli chlopak, bo nie wiadomo co to bedzie jak dojdzie do pierwszej bojki