Niniejszym apeluje do wszystkich niedzieciatych badz tez z dziecmi malymi nieobytych o nierzucanie sie na niemowlaka od samego wejscia. Najlepiej wogole udawac, ze sie kicka nie zauwaza i dac mu czas na przywykniecie do nowej sytuacji zyciowej. Takie maluchy jak Tymek to troche jeszcze zlewaja czy ktos kto przyszedl mowi glosno, tanczy, wykonuje gwaltowne ruchy, macha rekami i pochyla sie mowiac ‘picipici, daj raczke’. Ale potem nadchodzi czas, gdy dziecko bezblednie rozpoznaje kto jest swoj a kogo widzi poraz pierwszy (patrz Franek). Dlatego uprzejmie uprasza sie o spokojne podchodzenie do niemowlaka, udawanie, ze wcale sie go nie widzi, spokojny ton glosu przez jakies pierwsze 10 minut. Potem mozna szalec.
Troche ten wpis mi wyszedl w tonie ‘patronising’. Sorry, ale w zyciu nie przypuszczalam, ze maluchy sie tak zachowuja dopoki Franula sie nie pojawil na tym padole.
grudzień 27th, 2007 at 1:10 przed południem
Obiecuje uroczyscie nie robic nikomu picipici