Wczoraj doliczyłam się, że urlop macierzyński kończy mi się równo za miesiąc. Tymek jest małą popierdułką i je co 3 godziny z cycka.
Jak wrócę do pracy na 8,5 godziny (minus godzina przysługująca na karmienie, plus godzina na dojazdy) to na dwa karmienia trzeba będzie wypożyczyć skądś cycka. Albo wprowadzić modyfikowane mleko, czego nie chcę robić. Dlaczego? Dlatego! Szanowna siostra na pewno rozumie dlaczego nie chcę szybko rezygnować z karmienia cyckiem.
Karmienie to jedna rzecz, ostatecznie można wprowadzić sztuczne mleko i jakoś się to przeżyje.
Druga sprawa - Tymek jest mały i najbardziej potrzebuje mamy a nie: żłobka, niani, babci itd.
Trzecia sprawa - 8,5 godziny to cały dzień - nie będę widziała, jak mi dziecko rośnie i się zmienia co jest baaaardzo smutne.
Czwarta sprawa - 1 rok życia dziecka jest kluczowy
Piąta sprawa - chciałabym, żebyśmy mieli prawo takie jak w Norwegii (rok macierzyńskiego!)
Szósta sprawa- w USA mają i tak gorzej - kobitki nawet całego połogu nie spędzają w domu, mają po porodzie chyba z 2 tygodnie zwolnienia i tyle.
Siódma sprawa - urlop wychowawczy jest bezpłatny
Ósma sprawa - to zapewne politycy płci męskiej stworzyli takie barbarzyńskie prawo
styczeń 4th, 2008 at 4:09 po południu
o w morde!
zgadzam sie ze wszystkimi tymi sprawami. tak byc nie powinno! durny macierzynski jest za krotki.
Szanowna Siostro, rozumiem Cie w calej rozciaglosci. Rozumiem, rozumiem.
prawo w polsce jest do dupy.
kolejne przyklady: jesli prowadzisz dzialalnosc gospodarcza (tak jak np ja) to nie dosc, ze nie przysluguje ci urlop wychowawczy to jeszcze nawet nie przysluguje ci niedawno uchwalona ulga podatkowa na dziecko. pewnie wszyscy mysla, ze skoro masz firme to zarabiasz kokosy, mozesz zwinac dzialalnosc na pierwsze trzy lata zycia dziecka i pozostac na utrzymaniu meza
lub zyc z oszczednosci.
albo wszyscy mysla, ze to tylko faceci maja firmy a kobitki nie
do niedawna jeszcze nie mozna bylo wziac zwolnienia na chore dziecko, teraz mozna ale trzeba miec anielska cierpliwosc do panius w zusie
no to tyle
styczeń 4th, 2008 at 4:34 po południu
dołączam się do tego krytycznego głosu, choć matką nie jestem
styczeń 5th, 2008 at 12:50 przed południem
nic tylko pseudo panstwo prorodzinne:(
styczeń 7th, 2008 at 11:26 po południu
ja tez nie jestem jeszcze, ale za zmianami jestem juz! Do czego to podobne?
styczeń 10th, 2008 at 3:35 po południu
Justyna, nic dodać nic ująć. A nawet jak jesteś już w pracy to znajdą się osoby, którym Twoja przerwa na karmienie nie będzie się podobała
Ale i tak mamy lepiej niż w Chinach - nie ma limitów na potomstwo;)
styczeń 24th, 2008 at 4:17 po południu
Hej Justa. Zgadzam się z tobą w 100%! Maluszek potrzebuje najbardziej mamy w pierwszym roku życia, a tu co? Ja już się nie mogę doczekać naszego brzdąca, odliczamy dni do porodu i siedzimy jak na szpilkach. Jak dzwonię do Tomka to za każdym moim telefonem robi mu sie gorąco, bo myśli, że to już
Swoją drogą - super stronka! Pozdrawiam serdecznie!!!
styczeń 25th, 2008 at 2:49 po południu
Beata - trzymam kciuki! i życzę łatwego i szybkiego porodu, będzie dobrze