Pierścionek zaręczynowy
Styczeń22
Śniło mi się dzisiaj, że Śmieszny Pan kupił mi pierścionek zaręczynowy. Pierścionek był tak mały, że mieścił się tylko Tymkowi na palec, więc mu założyłam, żeby ponosił. Ładny był, błyszczący i z oczkiem.
W tym miejscu muszę wspomnieć, że u nas wszystko było odwrotnie. Najpierw ciąża, potem jak już był powód do zawarcia ślubu, to wstąpiliśmy w tak zwany związek. Przed nami jeszcze zaręczyny a na koniec wieczór kawalerski Śmiesznego Pana taty.
P.S. Szanowna Siostra też ślubu bez powodu nie brała hyhy
hy hy
i jestem z tego dumna!!!