Pierwsza kontuzja

Styczeń23

Franciszek kontuzjowany. Poniewaz czolga sie po calym mieszkaniu w tempie expresowym, bidulek zlamal sobie paznokiec (duzy paluch lewa stopa). Palec caly czerwony wiec w te pedy do doktora jak na prawdziwa matke-schize przystalo. Doktor obejrzala i zalecila smarowac rivanolem i mascia specjalna bo stan zapalny sie wdal.

Franek nic sobie z kontuzji nie robi, dalej szatani po podlodze i od czasu do czasu wklada sobie obie stopy do buzi.

W poradni poczynilam pewne obserwacje. Oto wnioski:

  1. jest pewna grupa matek malych dzieci, ktore bez swoich matek czyli babc nigdzie sie ruszaja. babcie dyryguja, matki wykonuja polecenia bez slowa sprzeciwu
  2. starsze dzieci jak widza male dzieci to zachowuja sie jak te male
  3. wszyscy chlopcy (oprocz Franuli) ubrani na niebiesko, wszystkie dziewczynki ubrane na rozowo
posted under choroby, franek
One Comment to

“Pierwsza kontuzja”

  1. On Styczeń 23rd, 2008 at 10:34 pm Justyna Says:

    ad 1
    rzeczywiście potwierdzam. Spotkałam takie mamy i babcie na usg. Matka pilnuje kurtek i wózków, a babcia z dzieckiem do lekarza.

    a Franula Agnieszka od tego nie umrze ;)

Email will not be published

Website example

Your Comment: