Franciszek kontuzjowany. Poniewaz czolga sie po calym mieszkaniu w tempie expresowym, bidulek zlamal sobie paznokiec (duzy paluch lewa stopa). Palec caly czerwony wiec w te pedy do doktora jak na prawdziwa matke-schize przystalo. Doktor obejrzala i zalecila smarowac rivanolem i mascia specjalna bo stan zapalny sie wdal.
Franek nic sobie z kontuzji nie robi, dalej szatani po podlodze i od czasu do czasu wklada sobie obie stopy do buzi.
W poradni poczynilam pewne obserwacje. Oto wnioski:
- jest pewna grupa matek malych dzieci, ktore bez swoich matek czyli babc nigdzie sie ruszaja. babcie dyryguja, matki wykonuja polecenia bez slowa sprzeciwu
- starsze dzieci jak widza male dzieci to zachowuja sie jak te male
- wszyscy chlopcy (oprocz Franuli) ubrani na niebiesko, wszystkie dziewczynki ubrane na rozowo
styczeń 23rd, 2008 at 10:34 po południu
ad 1
rzeczywiście potwierdzam. Spotkałam takie mamy i babcie na usg. Matka pilnuje kurtek i wózków, a babcia z dzieckiem do lekarza.
a Franula Agnieszka od tego nie umrze