Kolejna faza rozwoju
- Franek próbuje jak głośno uda się krzyknąć AAAAAAAA (najlepiej krzyczy się na klatce schodowej i w pobliskim sklepie Społem)
- Franek raczkuje jak szalony. Już nie ciąga brzuchola po podłodze tylko z prędkością światła przemieszcza się na czterech. Wystarczył jeden dzień, żeby załapał o co chodzi w tym całym raczkowaniu.
- Uwielbia lustro w przedpokoju. Dzisiaj śmiał się do lustra i zaczepiał swoje odbicie i dawał śliniakowe całusy swojemu odbiciu.
- Niestety wciąż odnosi kontuzje pomimo mojego niezłego refleksu i ciągłej obserwacji. Ja też nabawiłam się kontuzji. Dostałam w głowę drzwiami od szafy a potem Franek wsadził mi palec w oko.
- Najfajniejsze są jednak całusy w wykonaniu Franuli. Otwiera szeroko buzię i przykłada ją do policzka bądź czoła bądź nosa interesującej go osoby
i uślinia daną część ciała.
A, jeszcze ostatnio czytuję różne strony o macierzyństwie i cały czas znajduję artykuły o tym, czy ojciec dziecka poradzi sobie przy porodzie. Czy to dobry pomysł, żeby ojciec był przy porodzie, czy poród źle nie wpłynie na psychikę ojca, czy ojciec będzie się dobrze czuł przy porodzie, czy ojciec nie zemdleje przy porodzie, co ojciec powinien robić przy porodzie itd itd. I taka mnie refleksja naszła: “To KOBIETA rodzi! I to o NIĄ należy się martwić i to JĄ trzeba wspierać!”
luty 23rd, 2008 at 8:52 po południu
otóż to!
i to kobitkę boli a nie męża/partnera
luty 25th, 2008 at 10:35 przed południem
Bo to artykuly pisane przez facetow o facetach dla facetow.
Nie mam doswiadczen porodowych, poki co, ale czytalam pare tych artykulow. Ciekawy punkt widzenia: rodzaca kobiete opisuje sie jak jakies dziwne zjawisko albo nieznana maszyne, natomiast ojciec jest normalnym czlowiekiem, troche zagubionym przy tym dziwadle.
luty 27th, 2008 at 8:08 przed południem
Zgoda, kobieta rodzi i należy paść przed nią na kolana za jej heroiczny wyczyn. I codziennie należałoby tak robić przed milionami kobiet. A dlaczego tak się nie robi…? Bo to jest naturalne tak, że stało się powszechne. Każdy z nas widział, słyszał bądź czytał o porodzie na długo przed tym, niż miał z nim do czynienia. Dlatego chociażby kobiety wybierają cesarkę. Chyba nie są nieświadome tego?
Dlaczego jest tyle artykułów o facetach? Może wreszcie ktoś postanowił “spojrzeć” na nich, bo czy w ogóle ktoś się nimi interesuje? Czy Wy, drogie panie, zapytałyście swoich mężów jak się czuli na sali porodowej? Zapewniam was, że niejeden chciałby przejąć choć odrobinę cierpienia jakie przeżywałyście, aby wam było lżej, bo gorsza od bólu jest bezradność.
luty 27th, 2008 at 7:58 po południu
Zgoda, bezradność jest straszna, ale ból i poród jest po stronie kobiet i portale rozpisujące się o tatusiach i tym, jak oni biedactwa sobie z tym poradzą trochę przesadzają. Moim skromnym zdaniem tatuś przy porodzie się przydaje bardzo, podtrzyma na duchu, poodycha razem, powzrusza się i zapamięta przynajmniej co się działo dokładnie.
P.S. Ja tam ze Śmiesznym Panem poród przedyskutowałam wiele razy, wiem że się wzruszył, no i jeszcze się okazało że ja pamiętam poród inaczej niż on hehe