Co jak co, ale na mojego pracodawcę narzekać nie mogę. Fyrma pozwoliła matce pracować z domu. Chylę czoła.
Dzisiaj pierwszy dzień.
Wdrażam się i przypominam dawno zapomniane hasła. Dobrze, że sobie zanotowałam przed odejściem. Czekam na liczbę maili w skrzynce, ciekawe ile przyszło przez te parę ładnych miesięcy, od lipca.
Tymcio bawi się ładnie konio-patatajem względnie misiami do których woła co jakiś czas: “heeej, heeej”
marzec 14th, 2008 at 9:06 przed południem
to masz dobrze kobieto pracująca. W biurze 9 godzin przez cały miesiąc to totalna strata czasu!
marzec 17th, 2008 at 10:52 przed południem
Gratulacje:) tylko pozazdrościć firmy.