Rzeczy do zapamiętania z wczasów w Ostrowie
1. wieczory i usypianie chłopaków (czasem bezboleśnie, wtedy siadałyśmy do kolacji o 20.15 i nie wiedziałyśmy co ze sobą zrobić, dzieci śpią, jest wcześnie, szok)
2. super superowy domek drewniany. nowiuteńki i pachnący nowością. plac zabaw z basenem i huśtawkami i zjeżdżalnią. Franek destruktor zepsuł drzwi od łazienki. Więcej zniszczeń nie poczyniono
3. miny chłopaków jak zobaczyli plażę i morze. Piotrek biegający po wydmach i plaży. Franek raczkujący z prędkością światła do parawanów obok. Tymcio grzebiący w piachu.
4. awarie:
- telefon Kasiuli
- wózki: każdy po kolei (śrubka, dętka, kółko wypadnięte)
- drzwi od łazienki
- podróż na Hel (w jedną stronę Franula ryczący, w drugą Piotruś coś innego robiący)
- walka z wiatrem na plaży i rozstawianie namiotu
5. Marcel i reszta
6. knajpka Cechi Norcek (albo Cesi Nocerk, albo jakoś tak) i kurki, kurki
7. jedzenie obiadów z jednoczesnym ganianiem Piotrka i trzymaniem Franuli i karmieniem wszystkich trzech ziemniakami
8. wycieczka do grot i skansenu i Pucka
9. strusie przy cukierni
10. flądra pac pac dla śpiących, zmęczonych bądź nieprzytomnych
11. i wiele innych (uczestnicy wczasów, dodajecie coś jeszcze?)
Fotosy z wywczasów TUTAJ
lipiec 7th, 2008 at 9:10 przed południem
mi się podobała ekipa Marcelkowa, jak rano pakowali wszystkie graty plażowe do samochodow, jechali 800 m i parkowali przy plaży!