Tymkowskiemu strzeliło 9 bieżącego miesiąca dziesięć miesięcy życia.
Jaki jest, każdy widzi:
Taka mała szczerzuja
Zgryz po mamie - do korekty
Ręce po tacie - non stop spocone
A poza tym:
- ulubione słowa Tymcia to: “tata!” “loli loli”, “doli loli”, “brrrum” ostatnio ” baaa!”
- samochody kocha ponad wszystko, zapluty, potrafi przez godzinę jeździć samochodzikiem po podłodze
-siada sam
- zaczyna wspinaczki - najlepsze pagórki to nogi mamy i wyjście na taras
- najfajniejszy jest tuż po przebudzeniu, uśmiecha się, przygląda z bliska, wydłubuje nam oczy, robi “pac, pac” po rękach, żebyśmy nie spali, raz nawet złapał Śmiesznego Tatę za klejnoty, zainteresował się wypukłością hehe.
- podsumowując: tańczy, śpiewa, mnoży i dzieli
P.S. Zgryz mu wyprostujemy jak podrośnie. Ciągle pamiętam jak musiałam spać w czapce z brodą na gumkach - męczarnia!
P.S. 2 Na nadpotliwość rąk botox mu wstrzykniemy, taki prezent na 18-tkę dostanie od rodziców.
sierpień 12th, 2008 at 10:52 przed południem
Tez sypialam w takiej czapce z gumkami pod broda, znam ten bol. A potem dali mi cos takiego jak sztuczna szczeka. Fuj, chyba juz takich tortur nie ma teraz.
Ciekawi mnie ten botox, jak to dziala?
sierpień 12th, 2008 at 3:55 po południu
z botoxem to jest tak, ze sie go wstrzykuje np w dlonie i pare razy zabieg powtarza i czlowiekowi sie z rąk nie leje