Tymek i jego 10 m-cy

Sierpień11

Tymkowskiemu strzeliło 9 bieżącego miesiąca dziesięć miesięcy życia.

Jaki jest, każdy widzi:

szczerzujka.JPG

Taka mała szczerzuja

Zgryz po mamie – do korekty

Ręce po tacie – non stop spocone

A poza tym:

- ulubione słowa Tymcia to: “tata!” “loli loli”, “doli loli”, “brrrum” ostatnio ” baaa!”

- samochody kocha ponad wszystko, zapluty, potrafi przez godzinę jeździć samochodzikiem po podłodze

-siada sam

- zaczyna wspinaczki – najlepsze pagórki to nogi mamy i wyjście na taras

- najfajniejszy jest tuż po przebudzeniu, uśmiecha się, przygląda z bliska, wydłubuje nam oczy, robi “pac, pac” po rękach, żebyśmy nie spali, raz nawet złapał Śmiesznego Tatę za klejnoty, zainteresował się wypukłością hehe.

- podsumowując: tańczy, śpiewa, mnoży i dzieli

P.S. Zgryz mu wyprostujemy jak podrośnie. Ciągle pamiętam jak musiałam spać w czapce z brodą na gumkach – męczarnia!

P.S. 2 Na nadpotliwość rąk botox mu wstrzykniemy, taki prezent na 18-tkę dostanie od rodziców.

posted under dzieciństwo, tymek
2 Comments to

“Tymek i jego 10 m-cy”

  1. On Sierpień 12th, 2008 at 10:52 am Amparo Says:

    Tez sypialam w takiej czapce z gumkami pod broda, znam ten bol. A potem dali mi cos takiego jak sztuczna szczeka. Fuj, chyba juz takich tortur nie ma teraz.
    Ciekawi mnie ten botox, jak to dziala?

  2. On Sierpień 12th, 2008 at 3:55 pm Justa Says:

    z botoxem to jest tak, ze sie go wstrzykuje np w dlonie i pare razy zabieg powtarza i czlowiekowi sie z rąk nie leje

Email will not be published

Website example

Your Comment: