Doszliśmy do wniosku, że Franek jest już wystarczająco dorosły, żeby zacząć uczyć się jazdy na rowerze. Pojechaliśmy więc wczoraj do sklepów dziecięcych i sportowych w poszukiwaniu odpowiedniego sprzętu.
Niestety, oferta rowerkowa nas trochę przyćmiła i obezwładniła. Okazuje się, że wszystkie rowerki są w kolorze pomarańczwmordę, zielonażabkawmordę lub różBarbie. Poza tym, w kółkach mają na stałe zamontowane koraliki groszki, które przy najmniejszym ruchu wydają głośne dźwięki. Z przodu każdy rowerek ma misia, bądź wiewiórkę bądź jakiegoś innego stwora i perdyliard przycisków uruchamiających pioseneczki, melodyjki, wibracje. Oprócz tego migają światełka, jest też daszek nad głową, wszystko chrzęści, pierdzi, dzwoni i świeci. Oszaleć można.
Dlatego też, po powrocie do domu, znależliśmy najzwyklejszy rowerek na najzwyklejszym allegro.
sierpień 27th, 2008 at 3:44 po południu
nasz rowerek wczoraj przeszedł operację spawania, gdyż się nieco rozleciał. Chińszcyzna. Ale teraz jest ok.
Pierdzących i świecących nie polecam, nasz miał plastikowe radio ale na szczęście atrapa bez zawartości i zresztą po miesiącu odpadło samo