W końcu wpis urodzinowy pana T.

Październik19

Uprzejmie proszę o wybaczenie mojego lenistwa i ociągania się w opisaniu urodzin Tymonowych. Zajęta byłam, u fryzjera byłam heh.
Nawiasem mówiąc Tymcio ma nową ksywę – Franek przechrzcił go na niejakiego: “TIDI” (-”Franuś powiedz Tymcio”, – “Tidi!”)

Tak więc Tidi w miniony weekend prezentował się następująco w otoczeniu tortu urodzinowego, śledzika z cebulką i połówki:tidi-urodzinowy.JPG

Impreza rozkręcała się nieśmiało. Tutaj początek:poczatek.JPG

Tutaj chwilę po początku- jak widać uczestnicy śmiało sięgają po chlebek i szynkę. Autorka wpisu je “na chomika”:jemy.JPG

Tidi bawił się znakomicie w znakomitym towarzystwie, które zjechało się aż znad Buga niemalże  – 2x Babcia i 2x Dziadek nie licząc psa + Krzesny z Natalią. Fuńcio był lekko skołowany w nowym miejscu i powarkiwał na raczkującego Tymka. Oczywiście była też Krzesna, Franek, Babcia i Dziadek.

Reasumując w przyjęciu brali udział:

Jubilat- gierojek w rozchełstanej koszuli

Rodzice – szt. 2 (ta co jadła na chomika + Śmieszny Tato o fizjonomii Taliba skrzyżowanego z rastamanem)

Babcie – szt. 3 (wystrojone na glanz)

Dziadki – szt. 3 (dwa razy białogłowi, raz w okularach z wąsem, również wystrojeni)

Krześni – szt. 2 ( o płciach przeciwnych)

Natalia – Talia – szt. 1 (jak zwykle ubrana fajosko)

Bartek – zmęczon po Skoszewon

Franek – (lamberjack)

Funio – (kaleka)

Świeczki zostały zdmuchnięte metodą “na wiatraczek” (chłopaki co widzą wiatrak to dmuchają). Wróżba na roczek zrobiona. Tymek wybrał pieniądze i tablet, czyli profesję będzie miał chłopak po Śmiesznym Tacie. Żadnych aspiracji muzyczno – pisarskich potomek nie wykazał. Chociaż na cymbałkach gra znakomicie!

To tyle

Daswjedania

One Comment to

“W końcu wpis urodzinowy pana T.”

  1. On Październik 21st, 2008 at 9:23 pm Agnieszka Says:

    sto lat sto lat
    dla Tidi
    od Franka

Email will not be published

Website example

Your Comment: