Wczorajsza poranna rozmowa Śmiesznego Taty z dziadkiem Jankiem (to ten od “panie, jest taka sytuacja, jest taka rzecz”)
“Co tam słychać?” - pyta dziadek
“No wiesz dziadek, mamy awarię pieca, zimno w domu, Tymek chory, Justyna też, właśnie wpadliśmy w poślizg na drodze, stanęliśmy w poprzek i o mało co nie ściągnęło nas na pole, ale jakoś cudem wyjechaliśmy.”
“No to jak u was wszystko w porządku to na razie!”
listopad 21st, 2008 at 8:01 po południu
hihihihihi