Zapiski z wioski – c.d.

Listopad30

Po awarii pieca, zapaleniu oskrzeli Tymka i moim nieżycie ogólnym udało nam się wyjść na prostą – tzn mieszkamy z powrotem w ciepłym domu, w stanie zdrowia – zadowalającym.

Przez okno w kuchni oprócz drogi gruntowej, kilku choinek, brzózek i wysokich drzew, które wygladają jak na sawannie, widać jak dwa razy dziennie chłop jedzie rowerem. W gumofilcach i kurteczce skórzanej. Parę dni temu oprócz wyżej wymienionego chłopa jechał też osobnik na traktorze. Jakiś pies przebiegnie, kot się przesmyrnie. Nocą dziki grasują.

W Strykowie rynek w czwartek rano. Kapustę kiszoną z samochodów sprzedają, ziemniaki, cebulę. Kobity zjeżdżają się na zakupy na rowerach. Chłopy wyczekując amatorów kiszonej kapusty- parzą sobie ręce herbatą w plastikowych kubkach (to obowiązkowy gadżet każdego sprzedającego na rynku).

Tymka odwiedza Franula. I okazuje się, że nasz Tymek to samolub jeden. Zabawki jego, samochód jego, protestuje, jak Franek wsiada! Skąd się to bierze w dzieciaku?

A tutaj Tymko w pudle:

pict0974.JPG

Nas odwiedza nioska.com czyli Szymon i Kasia i chyba przekonują się, że posiadanie dziecka to praca non stop i nie ma lekko.

pict1000.JPG

W sobotę oblewanie parapetów. Gospodarz padł pierwszy – ciut po północy. Przyciął tzw komarka na kanapie w obecności wszystkich zgromadzonych. Nie oznacza to, że było nudno. To raczej świadczy o kondycji alkoholowo-imprezowej Śmiesznego Pana.

Rozmowy toczyły się swoim własnym życiem i skończyły na tematach fekalnych. Wówczas postanowiliśmy zakończyć toasty i udać się na spoczynek.

posted under rozmaitosci
2 Comments to

“Zapiski z wioski – c.d.”

  1. On Grudzień 1st, 2008 at 12:04 pm Amparo Says:

    Justa – rynek w Strykowie w sezonie sprzedaje takze bydlo rogate, nierogate i pierzaste, a latem sa najlepsze na swiecie sloneczniki, takie wieeeeelkie. Czy na rynku dalej stoi pan sprzedajacy kasety z muzyka Disco – Polo? W tym roku w lipcu jeszcze byl.

  2. On Grudzień 1st, 2008 at 10:50 pm nioska.com Says:

    ano praca non stop i jak się trzeba dobrze zorganizować do tego! Nie wspomniałaś o suszi :) pozdrawiamy

Email will not be published

Website example

Your Comment: