Obraz pochorobowy
Franek już po chorobie. Niestety skończyło się na zastrzykach w pupę. Pięć dni, rano i wieczorem. Przychodziły pielęgniarki i za każdym razem Franek bardziej się darł. Już zapomniał ale przez dwa dni na dźwięk domofonu pytał:’Mama, mama, pupa, pupa?’. We wtorek doktórka osłuchała Franulę i stwierdziła, że chłopak zdrowy jak ryba. I że wyjątkowo spokojny.(akurat! po powrocie do domu musiał odreagować te zastrzyki i wizytę w poradni i zrobił totalną rozpierduchę w sypialni, ja tylko łapałam rzeczy fruwające po całym pokoju. Ale uspokoiła go ta akcja i zasnął bidula na trzy godziny)
Apel do Tymcia: ‘Chłopie, zdrowiej, bo Franek mnie codziennie pyta kiedy Tidi BrumBrum?’ I jak pije sok lub herbatę to upewnia się, że Tidi też pije.
Ostatnie wypowiedzi bardziej złożone:
- Baba Ania tuptup? – czy Babcia Ania poszła do pracy?
- Dada aaaa?(paluch wskazuje na lampę) – czy tata naprawił lampę?
- Deda baaaa(paluch na okno) -Dziadek rzucił śnieżką w okno
- Lala lala szszszsz – trzeba wykąpać lalkę
Jeszcze tak od czapy chciałam dodać, że fatalnie przetłumaczono tytuł filmu Revolutionary Road (Droga do szczęścia) i że ona go kochała, a nie tak, jak krytycy piszą i mówią, że to film o kobiecie, któa nie kochała swojego męża.
to tyle
kochała go, zgadzam się. W ogóle to po tym i po Reader polubiłam Kate Winslet. Wcześniej do niej jakoś przekonania nie miałam, ale teraz widzę, że przyaktorzyć to ona umie.
kochała a jakże. dla mnie film rewelacyjny
no kochała, kochała!
film niezły niezły
wczoraj obejrzałam coś zupełnie z innej beczki, a mianowicie Slumdog Millionaire – też niezły, chociaż zaczyna się mało obiecująco. polecam
i jeszcze polecam The Reader