Zima
Luty16
Niech się wreszcie ta zima skończy. Nie ma jak się bawić w piaskownicy.
Franek ostatnio przejawia wielki talent wokalny. Podśpiewuje przy każdej okazji ‘dibadadibudiii’ ‘aaalllaallaa’ huhuhuhaha’ i pamparapam w kąpieli. Widać też, że bardzo chciałby już pogadać bo próbuje i próbuje na wszelkie sposoby ‘dilinunmmi tititi’.
Do sklepu dzisiaj powędrował z małym koszykiem w ręku. Dumny i blady. Wszyscy się za nim oglądali. Jak usłyszał, że idziemy do sklepu (łiłi? buła? – w tłumaczeniu: idziemy kupić kiwi i bułkę?) to odrazu złapał za koszyk.
hehe, i kupiłaś mu to łiłi?
zima trzyma, panie. Policzki chlopaki mają jak malowane.
Byle do wiosny.