booo…

Sierpień19

Zakończył się przedłużony weekend odwiedzeniowy. Odwiedzano Tidi i Dibę i Tidi i Diba też odwiedzali. W poniedziałek odwiedzili Piotrka BO. Piotrek BO od jakiegoś czasu cierpi na słowotok. Mówi i mówi i mówi i śmiesznie zachęca wszystkich do konwersacji wplatając w zdania nieskończenie dużą liczbę spójników. Jeśli się Piotrkowi coś powie, to odrazu Piotrek mówi :’bo’ albo ‘i’ albo ‘gdzie’. Np. ‘Piotruś, wypij trochę soku’ Piotrek na to: ‘bo…?’
Panowie obrobili wszystkie krzaczki malin i winogron. Pojeździli taczkami, pobawili się z psem (Franek wniebowzięty, bo Funio jest. Nie chciał się dać przekonać, że to Kami a nie Funio)

Franek stwierdził po wizycie: ‘Ale fajna zabawa była u Piotla, co nie, mama?’
A wczoraj po kąpieli ja mówię:’Oj, mój Franek, jaki zmęczony…’ a Franek :’Oj, mój mama…’ z identyczną intonacją.

Email will not be published

Website example

Your Comment: