U nas wszystko w porządku
Szybki skrót informacji z ostatniego tygodnia:
1. chłopaczyska chore. Zapalenie krtani, i jeden i drugi. Robimy im inhalacje, leki przemycamy w jedzeniu i piciu. Kaszlą, kichają ale szaleją ile tylko można. Doktórki powiedziały, że szaleć mogą rezem, skoro tego samego wirusa mają.
2. Mama Adzia pracuje pilnie po dwutygodniowej chorobie. Po raz kolejny służba zdrowia postanowiła wykończyć MamęAdzię podając jej zły antybiotyk i poprawiając dobrym antybiotykiem ale w złej dawce. Uwzięli się na mnie.
3. Samochód MamyAdzi odmówił posłuszeństwa. Tata Bartłomiej chciał sprawdzić co się dzieje, więc pojechał na krótką przejażdżkę po okolicy, żeby znaleźć przyczynę awarii. Przyczynę znalazł ale utknął na amen w ciemnościach na drodze. Zadzwonił po Śmiesznego Tatę, żeby ten go ratował. Śmieszny Tata pojechał i zepsuł mu się samochód po drodze. Wrócił bez świateł, po omacku zupełnie. Potem panowie podmienili akumulatory i wrócili szczęśliwie do domu. Przygoda, przygoda.