Tidichadzik na fotografiach z rodzicami
Listopad11
Dzisiaj mieliśmy sesyjkę. Taką oto:
Tidichadzik gada i gada jak nakręcony. Jak mu brakuje słowa, to robi yyyy, eeeee z poważną miną i leci od początku z tą samą wypowiedzią. Ulubione zwroty: “Matina – mama Hitu, rób plecy”. “Tata Maćku, nie rób tak”. “Samochodzik psiuty, do mechanika”. “Nie, dziętuję”. Na pytanie “Jak się nazywasz?” odpowiada “Tidi Lebiedowicz”, a jak się Franek nazywa? “Diba Lebiedowicz”






superanckie zdjęcia
oooch ja chce go na meza dla mojej jeszcze nie poczetej corki
musze sie pospieszyc!
rodzinka cud miód:)
pozdrawiam serdecznie
bardzo fajne zdjęcia
i ten samolocik dla dzieciaków jest super sprawą
Lovely photos of you all