Zapalenie krtani – odsłona druga

Grudzień15

Franek chory. Znowu zapalenie krtani. W niedzielę w nocy taki kaszel go złapał, że już mieliśmy po pogotowie dzwonić. Ale nawilżacz na full, temperatura w pokoju spadła i się uspokoiło. Noc nieprzespana, cały czas wsłuchiwałam się czy oddech świszczący czy normalny. Bo jak świszczący tzn że może dostać duszności. W takim wypadku należy dziecko zawinąć w kołdrę i wystawić przez okno na mróz.

Całe szczęście, że już lepiej trochę dzięki inhalacjom. Syropy wypluwa, nie chce i już. Pomimo próśb, gróźb, prób karmienia wszelkich zabawek, przytulanek i siebie syropami. Z zaskoczenia nie da rady, z tłumaczeniem nie da rady. Przekupny to Franek nie jest, więc nie ma szans na ‘dostaniesz kawałek czekolady jak wypijesz syrop’.

Niech już lato będzie.

posted under choroby
8 Comments to

“Zapalenie krtani – odsłona druga”

  1. On Grudzień 16th, 2009 at 9:36 am Bartek Says:

    Wczoraj Franek dał się na mówic na wypicie syropu w zamian za cukierka. Niestety okazłao się, że mama go zjadła, więc syropu nie wypił…

  2. On Grudzień 16th, 2009 at 12:30 pm gosia p Says:

    he he, a to mama

  3. On Grudzień 16th, 2009 at 1:09 pm agnieszka Says:

    cukierek był z brandy! musiałam go zjeść

  4. On Grudzień 17th, 2009 at 8:40 am Bartek Says:

    To nie ten cukierek, to był marcepanowy mikołaj. A dlaczego musiałaś zjeść tego z brandy? Musiałaś sobie chlapnąć? :)

  5. On Grudzień 18th, 2009 at 2:00 pm Justyna Says:

    haha. Agnieszka Bartek chyba cos insynuuje, ty sie broń :)

  6. On Grudzień 19th, 2009 at 9:17 pm agnieszka Says:

    przecież wszyscy wiedzą, że ja niepijąca jestem

  7. On Grudzień 23rd, 2009 at 6:16 pm agnieszka Says:

    no dobra, przed świętami nie wypada kłamać. Zawsze sobie popijałam,ylko dobrze się z tym kryłam :(

  8. On Grudzień 27th, 2009 at 11:39 pm Agnieszka Says:

    kto się pode mnie podszywa? czyżby admin?

Email will not be published

Website example

Your Comment: