Pieczemy ciastka
Styczeń27
Zaczęło się profesjonalnie:
po pierwsze zagniatanie

po drugie mąka

potem już trochę pajacowania:

a skończyło się tak:


Wczoraj rozmrażaliśmy mięso. Tymcio spogląda do garnka a ja głośno myślę: “to chyba jest indyk”. Na to Tymek: “Może to lew!”
A co z ciastkami?
Justka ,
czy to ciastka na impreze karnawalowa?:)
niedobre byly. Za malo cukru.
Na impreze karnawalowa zrobimy jeszcze raz!