Muzeum bajki
Luty17

Kulturalne ferie zimowe zaczęliśmy w muzeum semafora. Najbardziej podobały się marchewki i studnia. W kinie panowie obejrzeli ‘wodną bajkę’ i ruszyliśmy do domu. Muzeum fajne dość ale bez szaleństwa. (w końcu to nie to, co rynek w Strykowie
Ostatnie odzywki:
1. Franek rozmawia z BabąAnią przez telefon: ‘No, witam BaboAniu. Co słychać? A, no tak, oczywiście. Acha, potem muszę na dwór. Przyjedźcie do nas. No to papapapa.’
2. Tymcio w samochodzie: ‘O małpa tam skoczyła na drogę!’
3. Franek: ‘Jak będę duży to będę czerwonym Cliffordem’
4. Siedzą na kanapie i Tymcio Franka gilgocze w nogę. Franek z pełną powagą zwraca się do Tymcia: ‘Tymciu, już wystarczy.’