Na wczasach byliśmy
Na wczasach byliśmy. My, tzn Dibachadzik z rodzicami, Tidichadzik z rodzicami, Kasia z Tomkiem, Ewa z Miśkiem i Patrycja i Patryk z Maćkiem. Wczasy w Witowie w bardzo przyjemnym domu, który polecamy wszem i wobec: U Folfasów.
Rzeczy do zapamiętania z wczasów:
1. Gubałówka (koniki, koniki i kolejką Tomkiem w dół)
2. Wyciąg krzesełkowy (Franek i Tymek przyklejeni do ogrodzenia i wpatrzeni. Komentarze: ‘O, wsiadają wsiadają. O, nie, uderzy mnie, uderzy. A nie, skręca.’)
3. Biegi w kuchniojadalni (bliskie spotkanie z szybą i zderzenie)
4. Turlanie się po śniegu. Igloo i bałwany.
5. Krupówki. Gofry. Galaretki jedzone ręką.
6. Doliny Chochołowska i ta druga, co nigdy nie pamiętam nazwy. (45 minut w jednym miejscu)
7. Obiady pani Folfasowej. Rewelacja.
Uprasza się MamęJustinę i TatęMaćka o dodanie zdjęć, bo internet przy takiej pogodzie chodzi cieniutko.
Witam. Jestem czytelniczką bloga. Czy mogę prosić o kontakt w sprawach służbowych za pośrednictwem adresu biuro.wspolpracy@gmail.com? Będę zobowiązana.
Pozdrawiam.
Ło Jezuniu! Ja bym się przestraszyła takiego komenta… Tysz jestem czytelniczką bloga. Ze mną nie cza się kontaktować służbowo. O.O