Puffffa
Marzec30
Fajoska: http://www.darkroomlondon.com/

Chyba też zacznę dziergać.
Wczoraj ciasto drożdżowe upiekłam (debiut!) i zasłony uszyłam na łuczniku -igła raz mi się złamała i ruszałam z tym szyciem z kopyta: ratatataattata, aż mi śmieszny tato uwagę zwrócił, że mogę wolniej zaczynać szycie, wystarczy leciutko na pedał nacisnąć. Ale mnie strasznie to ratatatattata śmieszyło i nie zastosowałam się do sugestii.
Tymkowski ostatnio uwielbia być narratorem: np. “mama poszła, nie słuchała”.
A pamiętasz jeszcze te wszystkie ściegi z lekcji techniki?
Gosposia z Ciebie na 102:)
nie bardzo, pamietam za to, ze ta pani od techniki do nas per “cipcia” mowila
haha, ja tego za to nie pamiętam, może tylko do niektórych tak mówiła?
ja pamietam, ze do wszystkich dziewczyn tak sie zwracala “figlarnie” heh