W domu
Sierpień31
W domu jesteśmy. Franczesko zregenerował siły całkiem szybko. Od trzech dni pochłania niesamowite ilości jedzenia, żeby nadrobić po chorobie. (dzisiejsze śniadanko: dwie parówki na gorąco, kanapka z wędliną, płatki na sucho, kawałek chleba z marmoladą i lizak)
Ostatnio zasłyszane przekręcone wyrazy:
- karaban – parawan
- skimonos – eskimos
- optcinek – odcinek
- parambol – parapet
Franek umie już zaśpiewać piosenkę o alfabecie. Idzie to mniej więcej tak: ‘ej,bi,si,di,efe,gie, mnmmmnn,o, pe, e….’
I kilka zdjęć bułgarskich: